Człowiek korzystał z roślin od zawsze. Były jego pożywieniem, ubiorem, bronią, lekarstwem. W chwilach spokoju dawały ukojenie i pozwalały zapomnieć o trudach codzienności. Uśmierzały ból, lecz także przynosiły śmierć. Z roślin otrzymywano barwniki, dzięki którym powstawały pierwsze kolorowe stroje, kosmetyki i ozdoby. W miarę upływu czasu ludzie nauczyli się uprawiać najpotrzebniejsze gatunki roślin. W czasie trwającej przez tysiące lat selekcji uzyskano odmiany roślin, dające nieporównanie większe plony, bądź zawierające w tkankach więcej substancji czynnych niż ich dzicy przodkowie. Dzisiaj żmudną pracę setek pokoleń rolników i ogrodników zastępują coraz częściej precyzyjne i szybkie doświadczenia z zakresu inżynierii genetycznej. Związki chemiczne, niegdyś pozyskiwane z roślin, wytwarzane są obecnie na drodze syntezy chemicznej. Wiele produktów roślinnych zastąpionych zostało produktami z tworzyw sztucznych. Jednak nie wszystkie „dary natury” ustąpiły ich przemysłowym odpowiednikom. Mimo, że niektóre starodawne przepisy dotyczące na przykład medykamentów, wydają się archaiczne i śmieszne, pamiętać trzeba, że w większości były jednak skuteczne i zapewne uratowały niejedno życie. A co do pogmatwanych i dziwnych receptur - czy ktoś niewtajemniczony jest w stanie zrozumieć wypisany na pudełkach skład obecnych lekarstw lub kosmetyków i uzasadnić taki a nie inny sposób ich stosowania?