Przystanek 8. Gorycz na ból duszy i żywota - bylica piołun


Piołun jest spotykany w różnych częściach świata. W Polsce rośnie często na miedzach i ugorach. Od zarania dziejów używano go jako leku przeciwgorączkowego, moczopędnego i żółciopędnego, a także jako rośliny barwierskiej. Do dziś piołun używany jest jako środek pobudzający apetyt i trawienie. Alkoholowe wyciągi, zawierające eteryczny olejek - tujon, mają właściwości oszałamiające i narkotyczne, a w przypadku nadużycia doprowadzają do trwałych uszkodzeń układu nerwowego. To między innymi z piołunu produkowano słynny absynt, który doprowadził do zguby wielu artystów czasów fin de siècle’u. Stąd też już na początku XX wieku produkcja absyntu w większości krajów Europy została zakazana. Za to nasza rodzima piołunówka, według wierzeń ludowych, jest silnym afrodyzjakiem.

Apinthos - „nie do picia" - ponoć starożytni tak określali sok z piołunu, który w XIX wieku stał się podstawowym składnikiem kultowego trunku paryskiej bohemy - absyntu. Z jednej strony przynosił nerwom ukojenie, z drugiej napój ten sprowadzał obłęd.

Wino, w którym macerowane były liście piołunu, już w starożytności ułatwiało kobietom znoszenie bólów porodowych. Jego rozkurczowe właściwości wykorzystywano przy leczeniu chorób związanych z wydzielaniem żółci. Według ludowej tradycji wysuszone i starte na proszek kwiaty piołunu zabijają pchły i pluskwy, a na ciele pomazanym piołunowym sokiem nie siadają komary.

Poprzednia Przystanek 7. Siostrzyca mandragory - pokrzyk wilcza jagodaNastępna Przystanek 9. Apteka w jednym krzewie - bez czarny