
Apetyczny Botaniczny
18 February
Duma, skromność, bogactwo czy przemijanie ...
Pomału zaczynamy myśleć już o smakowitych historiach sezonu Apetycznego, dlatego zapraszamy na apetyczną wędrówkę z ...
Read more
Pomału zaczynamy myśleć już o smakowitych historiach sezonu Apetycznego, dlatego zapraszamy na apetyczną wędrówkę z przesłaniem.
Jedzenie na obrazach to temat, który zgrabnie: przez sztukę, smaki i szczyptę wiedzy – połączy nie tylko Artystyczny i Apetyczny Botaniczny, ale też poprzednie lata w naszym Ogrodzie. Na przełomie ubiegłego (2025) i obecnego roku opowiadaliśmy o roślinach w dziełach sztuki, gdzie oprócz piękna i wypełniania kompozycji wnosiły też znaczenia symboliczne. A tych wciąż możemy poszukiwać z detektywistyczną wytrwałością, uśmiechając się na wspomnienie Detektywistycznego Botanicznego (2024).

Możemy się poczuć jak w XVII-wiecznej Holandii… Masło i ser są tam typowym elementem posiłków. Różnorodność serów może wskazywać na bogactwo właściciela. A może wręcz przeciwnie – ostrzegać przed niepotrzebnym marnotrawstwem, zachęcać do umiarkowania – ser był też przecież pokarmem postnym.
Bardzo często elementy kompozycji obrazów miały odnosić się do chrześcijańskich wartości – chleb, wino, czy winogrona (rodzynki) były symbolami eucharystycznymi.
Martwa natura to popularny temat w sztuce, a dla jej adeptów – obowiązkowy aspekt do wytrwałego szlifowania talentu. A gdybyś miał(a) fantazję namalować coś na płótnie? Jakie przedmioty wybrał(a)byś do tej artystycznej kompozycji?
Jeśli zechcemy, to za pomocą martwej natury, możemy przekazać całkiem sporo.
Egzotyczne owoce, luksusowe naczynia – obraz przepychu i dumy z fantastycznie prosperującej XVII-wiecznej Holandii.
Koniec wojen, międzynarodowy handel, rosnące bogactwo sprzyjały rozwojowi społeczeństwa – szczególnie kupców i mieszczaństwa.
Powstało wiele obrazów, które miały cieszyć oko i celebrować sukcesy, ale i na bogatych martwych naturach bankietowych też znajdziemy zachętę do refleksji.
Znamy już symbolikę winogron, a funkcję owocu przypominającego o grzechu pełni tu pomarańcza (po holedersku „chińskie jabłko”).
Granat może oznaczać m.in. zmartwychwstanie (czerwony kolor) lub Kościół (mnóstwo nasion).
Przeciwstawne wartości, które mogą ścierać się w umyśle odbiorcy, pokazują również inne obiekty kompozycji: ostrygi oznaczają przyjemności zmysłowe, a zegar przypomina o upływie czasu i przemijaniu.

O tym wiedziano już od wieków, choć martwe natury trochę czekały na czas swego rozkwitu (nierzadko przedstawiano na nich kwiaty). To była część artystyczna, a teraz – apetyczna. Przyjrzymy się przedstawieniom stołów na obrazach niderlandzkich artystów ze złotego wieku Holandii. 𝗝𝗮𝗸 𝗺𝘆𝘀́𝗹𝗶𝗰𝗶𝗲, 𝘇 𝗷𝗮𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼 𝗽𝗼𝘄𝗼𝗱𝘂 𝗺𝗮𝗹𝗼𝘄𝗮𝗻𝗼 – 𝗰𝘇𝗲̨𝘀𝘁𝗼 𝗻𝗶𝗲𝗱𝗼𝗸𝗼𝗻́𝗰𝘇𝗼𝗻𝘆 – 𝗽𝗼𝘀𝗶ł𝗲𝗸? I tu wkracza dociekliwość detektywistyczna. Oczywiście, martwe natury przedstawiające jedzenie, to miejsce do popisu dla mistrzów malarstwa – bogactwo kolorów, kształtów, faktur, głębia, która zaprasza, by sięgać po te smakołyki.

Martwa natura bankietowa – przepych potraw, naczyń i dekoracji – prawdziwy popis artysty!
Czy przy tym obrazie możemy już popisać się umiejętnością interpretacji ukrytych znaczeń na obrazie przedstawiającym zastawiony stół?
Czy znajdziesz oznaki uszkodzeń na owocach? A może pojawiające się tu i ówdzie owady – symbole grzechu, które i do zepsucia owoców mogą się przyczynić.
Wyjątkiem jest motyl – jego przemiana z gąsienicy symbolizuje zmartwychwstanie, a lekkość i umiejętność lotu – duszę ludzką, która kieruje się w stronę spraw boskich.
Jednak martwe natury, szczególnie te XVII-wieczne, to nie tylko przyjemność dla oka. Niejednokrotnie były to także dzieła skłaniające do refleksji. Nie brakowało w nich informacji dotyczących przedstawianych roślin – także tych apetycznych. I tu kolejny raz bardzo przydatny może okazać się nasz zmysł detektywistyczny.

Ponownie ser – pokarm postny, chleb i winogrona – symbole eucharystyczne.
Jabłka nawiązują do owoców z „drzewa poznania dobrego i złego”, przypominają o grzechu pierworodnym. Grzech i zbawienie przedstawione na jednym obrazie – oprócz uczty dla oka obraz ma na celu napominanie moralne odbiorcy. Jeden z owoców zaczyna się już psuć – co przypomina o przemijaniu i znów może skłaniać odbiorcę do zadbania o sprawy duchowe.
Obrana skórka na krawędzi stołu nie tylko świadczy o niesamowitym kunszcie artysty – mamy wrażenie, że za chwilę spadnie, ale przypomina też, jak bardzo ulotne są też nasze ziemskie sprawy
Od oszczędnych śniadań (ontbijt) przypominających o skromności, wstrzemięźliwości i wychwalających lokalne produkty po przedstawienia wystawnych bankietowych stołów (bancket), gdzie zobaczymy bogactwo i zasięg wpływów ówczesnej Holandii.
Niedokończony posiłek i kosztowne naczynia, jednak czy tylko o tym jest ten obraz?
Kielich może kojarzyć się z kruchością ludzkiego życia, przewrócona czara również przypomina, że wszystko jest nietrwałe i przemija. Ponownie obcujemy z ostrzeżeniem, by nie przywiązywać się do rzeczy ziemskich i nietrwałych?
A ku czemu powinniśmy kierować swe myśli? Willem Claesz Heda, podobnie jak Floris van Dijck na poprzednim obrazie, dodał do kompozycji orzechy –- symbolizują Chrystusa. Według interpretacji św. Augustyna jego trzy części oznaczają: zielona łupina – ludzkie wcielenie, zdrewniała skorupa – drzewo krzyża, wnętrze – boską naturę Chrystusa.

Zapraszamy na smakowitą wędrówkę z refleksją. Duma, umiar, przepych czy przemijanie — jakie sensy ukryli artyści w poniższych przedstawieniach? Spróbujmy odczytać te znaczenia i zestawić własne interpretacje z opisami towarzyszącymi wybranym holenderskim martwym naturom.
W apetyczno-artystyczną podróż zabrała nas Natalia Wielechowska – edukatorka z Pracowni Edukacji Ogrodu Botanicznego.

Apetyczny Botaniczny
18 February
Pomału zaczynamy myśleć już o smakowitych historiach sezonu Apetycznego, dlatego zapraszamy na apetyczną wędrówkę z ...
Read more