Duma, skromność, bogactwo czy przemijanie - co chcieli nam przekazać holenderscy artyści? - Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego

Duma, skromność, bogactwo czy przemijanie – co chcieli nam przekazać holenderscy artyści?

Pomału zaczynamy myśleć już o smakowitych historiach sezonu Apetycznego, dlatego zapraszamy na apetyczną wędrówkę z przesłaniem.

Jedzenie na obrazach to temat, który zgrabnie: przez sztukę, smaki i szczyptę wiedzy – połączy nie tylko Artystyczny i Apetyczny Botaniczny, ale też poprzednie lata w naszym Ogrodzie. Na przełomie ubiegłego (2025) i obecnego roku opowiadaliśmy o roślinach w dziełach sztuki, gdzie oprócz piękna i wypełniania kompozycji wnosiły też znaczenia symboliczne. A tych wciąż możemy poszukiwać z detektywistyczną wytrwałością, uśmiechając się na wspomnienie Detektywistycznego Botanicznego (2024).

Clara Peeters „Martwa natura z serem, migdałami i preclami”, (1615)

Możemy się poczuć jak w XVII-wiecznej Holandii… Masło i ser są tam typowym elementem posiłków. Różnorodność serów może wskazywać na bogactwo właściciela. A może wręcz przeciwnie – ostrzegać przed niepotrzebnym marnotrawstwem, zachęcać do umiarkowania – ser był też przecież pokarmem postnym.

Bardzo często elementy kompozycji obrazów miały odnosić się do chrześcijańskich wartości – chleb, wino, czy winogrona (rodzynki) były symbolami eucharystycznymi.

Martwa natura to popularny temat w sztuce, a dla jej adeptów – obowiązkowy aspekt do wytrwałego szlifowania talentu. A gdybyś miał(a) fantazję namalować coś na płótnie? Jakie przedmioty wybrał(a)byś do tej artystycznej kompozycji?

  • coś, co po prostu lubisz?
  • coś z Twojej ceramicznej kolekcji dzbanków lub filiżanek?
  • a moze przedmioty związane z Twoją pasją, np. zawartość kuchennej szuflady?
  • ustawione klasycznie i statecznie czy w artystycznym nieładzie?

Jeśli zechcemy, to za pomocą martwej natury, możemy przekazać całkiem sporo.

Abraham van Beyeren „Martwa natura z metalowym dzbanem, szklanym pucharem z pokrywą, roemerem, owocami i zegarkiem”.

Egzotyczne owoce, luksusowe naczynia – obraz przepychu i dumy z fantastycznie prosperującej XVII-wiecznej Holandii. 

Koniec wojen, międzynarodowy handel, rosnące bogactwo sprzyjały rozwojowi społeczeństwa – szczególnie kupców i mieszczaństwa. 

Powstało wiele obrazów, które miały cieszyć oko i celebrować sukcesy, ale i na bogatych martwych naturach bankietowych też znajdziemy zachętę do refleksji. 

Znamy już symbolikę winogron, a funkcję owocu przypominającego o grzechu pełni tu pomarańcza (po holedersku „chińskie jabłko”). 

Granat może oznaczać m.in. zmartwychwstanie (czerwony kolor) lub Kościół (mnóstwo nasion). 

Przeciwstawne wartości, które mogą ścierać się w umyśle odbiorcy, pokazują również inne obiekty kompozycji: ostrygi oznaczają przyjemności zmysłowe, a zegar przypomina o upływie czasu i przemijaniu. 

O tym wiedziano już od wieków, choć martwe natury trochę czekały na czas swego rozkwitu (nierzadko przedstawiano na nich kwiaty). To była część artystyczna, a teraz – apetyczna. Przyjrzymy się przedstawieniom stołów na obrazach niderlandzkich artystów ze złotego wieku Holandii. 𝗝𝗮𝗸 𝗺𝘆𝘀́𝗹𝗶𝗰𝗶𝗲, 𝘇 𝗷𝗮𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼 𝗽𝗼𝘄𝗼𝗱𝘂 𝗺𝗮𝗹𝗼𝘄𝗮𝗻𝗼 – 𝗰𝘇𝗲̨𝘀𝘁𝗼 𝗻𝗶𝗲𝗱𝗼𝗸𝗼𝗻́𝗰𝘇𝗼𝗻𝘆 – 𝗽𝗼𝘀𝗶ł𝗲𝗸? I tu wkracza dociekliwość detektywistyczna. Oczywiście, martwe natury przedstawiające jedzenie, to miejsce do popisu dla mistrzów malarstwa – bogactwo kolorów, kształtów, faktur, głębia, która zaprasza, by sięgać po te smakołyki.

Jan Davidsz de Heem „Wystawna martwa natura z luksusowymi przedmiotami i egzotycznymi owocami”.

Martwa natura bankietowa – przepych potraw, naczyń i dekoracji – prawdziwy popis artysty! 

Czy przy tym obrazie możemy już popisać się umiejętnością interpretacji ukrytych znaczeń na obrazie przedstawiającym zastawiony stół?

Czy znajdziesz oznaki uszkodzeń na owocach? A może pojawiające się tu i ówdzie owady – symbole grzechu, które i do zepsucia owoców mogą się przyczynić. 

Wyjątkiem jest motyl – jego przemiana z gąsienicy symbolizuje zmartwychwstanie, a lekkość i umiejętność lotu – duszę ludzką, która kieruje się w stronę spraw boskich.

Jednak martwe natury, szczególnie te XVII-wieczne, to nie tylko przyjemność dla oka. Niejednokrotnie były to także dzieła skłaniające do refleksji. Nie brakowało w nich informacji dotyczących przedstawianych roślin – także tych apetycznych. I tu kolejny raz bardzo przydatny może okazać się nasz zmysł detektywistyczny.

Floris van Dijck „Martwa natura z owocami, orzechami i serem”, (1613).

Ponownie ser – pokarm postny, chleb i winogrona – symbole eucharystyczne. 
Jabłka nawiązują do owoców z „drzewa poznania dobrego i złego”, przypominają o grzechu pierworodnym. Grzech i zbawienie przedstawione na jednym obrazie – oprócz uczty dla oka obraz ma na celu napominanie moralne odbiorcy. Jeden z owoców zaczyna się już psuć – co przypomina o przemijaniu i znów może skłaniać odbiorcę do zadbania o sprawy duchowe. 

Obrana skórka na krawędzi stołu nie tylko świadczy o niesamowitym kunszcie artysty – mamy wrażenie, że za chwilę spadnie, ale przypomina też, jak bardzo ulotne są też nasze ziemskie sprawy

Od oszczędnych śniadań (ontbijt) przypominających o skromności, wstrzemięźliwości i wychwalających lokalne produkty po przedstawienia wystawnych bankietowych stołów (bancket), gdzie zobaczymy bogactwo i zasięg wpływów ówczesnej Holandii.

Willem Claesz Heda. „Deser: martwa natura z ciastem, winem, piwem i orzechami”, (1637).

Niedokończony posiłek i kosztowne naczynia, jednak czy tylko o tym jest ten obraz? 

Kielich może kojarzyć się z kruchością ludzkiego życia, przewrócona czara również przypomina, że wszystko jest nietrwałe i przemija. Ponownie obcujemy z ostrzeżeniem, by nie przywiązywać się do rzeczy ziemskich i nietrwałych? 

A ku czemu powinniśmy kierować swe myśli? Willem Claesz Heda, podobnie jak Floris van Dijck na poprzednim obrazie, dodał do kompozycji orzechy –- symbolizują Chrystusa. Według interpretacji św. Augustyna jego trzy części oznaczają:  zielona łupina – ludzkie wcielenie,  zdrewniała skorupa – drzewo krzyża,  wnętrze – boską naturę Chrystusa.

Zapraszamy na smakowitą wędrówkę z refleksją. Duma, umiar, przepych czy przemijanie — jakie sensy ukryli artyści w poniższych przedstawieniach? Spróbujmy odczytać te znaczenia i zestawić własne interpretacje z opisami towarzyszącymi wybranym holenderskim martwym naturom.

W apetyczno-artystyczną podróż zabrała nas Natalia Wielechowska – edukatorka z Pracowni Edukacji Ogrodu Botanicznego.

A green oasis in the heart of the city!

SEASON OPENING
at the University of Warsaw Botanical Garden
– March 21, 10:00 a.m

From 21 March, we invite you to visit the Botanical Garden in spring.
In March and April, the Garden and the greenhouses will be open daily, including public holidays.
from 10:00 a.m. to 6:00 p.m. The ticket office will be openuntil 5:00 p.m.

Last entry to the greenhousesat 5:20 p.m. The greenhouses are closed on Mondays.

Every Saturday and Sunday at 1:00 p.m.
we invite youto join guided walks with our educators!

Discover a tropical forest in the heart of Warsaw.

Greenhouses

Until March 15, the greenhouses are open on weekends and public holidays from 11:00 a.m. to 4:00 p.m. (last entry at 3:20 p.m.).

Tickets are available at the ticket office on site until 3:20 p.m., as well as kupbilet.pl

From March 21, the greenhouses will be open from Tuesday to Sunday
during the Garden’s opening hours.

Educational programmes for organised groups.
Book here → wycieczki.ogrod@uw.edu.pl

Używamy plików cookie, aby poprawić komfort korzystania z naszej witryny. Przeglądając tę stronę, zgadzasz się na używanie przez nas plików cookie.