Rośliny - akrobatki - Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego

Rośliny – akrobatki

Każdy ogrodnik – amator doskonale wie, że jednym z czynników niezbędnych do prawidłowego życia i rozwoju roślin jest światło.  Dlatego, by zapewnić naszym kwiatkom jak najlepsze warunki, staramy się ustawiać uprawiane przez nas gatunki na oknie.  W naturze, podobnie jak w mieszkaniu, dostępność światła jest różna.  Istnieją miejsca gdzie jest go w nadmiarze,  są jednak także takie, gdzie dostęp do słońca jest utrudniony. 

Takie silnie zróżnicowane warunki świetlne występują np. w tropikalnych lasach deszczowych, gdzie odbywa się ciągły wyścig do słońca.  Wyścig ten wygrywają na ogół drzewa, które dzięki dużym inwestycjom w masywne i wytrzymałe pnie wynoszą swe korony tam gdzie światła jest pod dostatkiem.  Co jednak mają robić pozostali mieszkańcy lasu – wszelkiego rodzaju drobiazg rosnący w niższych piętrach tego naturalnego wieżowca?  Otóż pozostaje im wykształcenie jakichś sprytnych sposobów omijania wielkoludów.  

Rośliny – alpiniści

Rozwiązania mogą być różne, zamiast inwestować w budowę ogromnego i kosztownego pnia można wytworzyć cienkie, lecz wytrzymałe pędy, które pozwolą wspiąć się po plecach innych (czytaj: pniach) na odpowiednią wysokość. 

Czy już wiecie o czym mowa?  Tak właśnie postępują rośliny, które określa się jako pnącza.  Wszyscy, którzy kiedykolwiek próbowali jednak wspinaczki doskonale wiedzą, że czasem nie sposób obyć się bez specjalistycznego sprzętu.  W przypadku roślin stanowią go wszelkiego rodzaju wąsy czy korzenie czepne. 

Palma rotang (Calamus), fot. Wikipedia

Inne, jak pnąca palma rotang (Calamus), wręcz posiłkują się specjalnymi hakami, którymi opatrzone są pędy.  Życie pnączy nie jest jednak bajką.  Zanim bowiem osiągną upragnione szczyty lasu muszą znaleźć odpowiednią podporę.  Czynność ta tylko z pozoru jest łatwa ponieważ gatunki te kiełkują na ziemi, tam gdzie znajdzie się nasienie, czyli w miejscu raczej przypadkowym.  Aby wiec znaleźć odpowiednie drzewo do wspinaczki trzeba się także wykazać nie lada sprytem – młode siewki robią to w ten sposób, że aktywnie poszukują miejsca podparcia. Ich pędy zataczają koła o sporej średnicy do momenty, gdy w zasięgu znajdzie się coś, co może posłużyć jako „drabina do słońca”.  

Strategia pnączy jest dość wygodna – z jednej strony zyskują niezbędne im światło, z drugiej nie tracą kontaktu z podłożem, mają więc możliwość czerpania z gleby potrzebnych związków mineralnych.  W znacznie trudniejszej sytuacji znajduje się inna grupa roślin, która w wyścigu o światło zupełnie oderwała się od ziemi.  

Bujając w obłokach

Rośliny takie, określane jako epifity lub porośla, całe swe życie spędzają w koronach drzew.  Ich system korzeniowy służy wyłącznie jako element czepny, zakotwiczający roślinę na konarze drzewa.  Życie gatunków epifitycznych jest jeszcze bardzie skomplikowane niż w przypadku pnączy.  Po pierwsze jedynym źródłem substancji mineralnych jest deszcz (no chyba, że zdarzą się jakieś resztki gleby nawiane przez wiatr), po drugie, wbrew pozorom, czynnikiem ograniczającym jest dostępność wody.  Brzmi to w przypadku lasów deszczowych dość paradoksalnie, jest jednak prawdą.  O ile w środkowych i dolnych piętrach tropikalnych lasów panuje rzeczywiście duża wilgotność, to górne piętra, narażone na silne promieniowanie słoneczne, warunkami przypominają wręcz pustynie.  Deszcz pojawia się tam co prawda regularnie, ale woda, pod wpływem słońca, niezwykle szybko paruje. 

Powoduje to, że większość epifitów ma pewne cechy upodabniające je do sukulentów, czyli roślin przystosowanych dzięki rozmaitym systemom magazynowania wody do znoszenia suszy.  Po takim wstępie nie zdziwi zapewne nikogo, że w tropikalnych lasach deszczowych Ameryki spotkamy epifityczne kaktusy (np. rodzaj Rhipsalis czy Marniera).  Wśród roślin kwiatowych istnieje kilka rodzin, które skupiają prawie same gatunki epifityczne.  Należą do nich storczykowate (tak, tak – można powiedzieć, że te występujące u nas gatunki storczyków to wyjątki w regule) czy ananasowate (Bromeliaceae).  

Basen w koronie drzew

Pierwsza grupa znana jest z tego, że niektórzy jej przedstawiciele wykształcają specjalny typ korzeni opatrzonych tzw. welamenem czyli tkanką działającą jak gąbka.  Chłonie ona wodę atmosferyczną i w ten sposób zdobywa potrzebną roślinom wilgoć.  Jeszcze ciekawiej radzą sobie epifityczni kuzyni ananasa.  Wiele gatunków z tej rodziny buduje swoiste zbiorniki na wodę.  Powstają one ze ściśle przylegających do siebie nasad liści, które tworzą coś w rodzaju basenu.  Woda pobierana jest w takich przypadkach przez specjalne skonstruowane tarczki pokrywające liście.  Zaskakujące jest to, że w naczynkach takich można często znaleźć rozmaite gatunki roślin czy zwierząt, których cykl życiowy związany jest z tym mikrosiedliskiem.  

Wśród ananasowatych szczególne miejsce zajmuje oplątwa brodaczkowata (Tillandsia usneoides).  Ktoś, kto nie zna tego gatunku z łatwością pomyliłby ją z porostem lub mchem (zresztą jej angielska nazwa to „hiszpański mech”), oplątwa bowiem nie posiada typowych korzeni zaś jej liście wyglądają niczym wąziutkie, szarawe sznureczki.  Ten skrajnie wyspecjalizowany epifit cała potrzebną mu wodę pobiera z powietrza. Co ciekawe wcale nie jest specjalną rzadkością – w swej ojczyźnie, Ameryce Środkowej, można go spotkać gromadnie porastającego drzewa, płoty, dachy czy wręcz linie wysokiego napięcia.  

Figowiec, fikus, fot. Wikipedia

Wśród epifitów i pnączy wyjątkową pozycję zajmują gatunki stosujące strategię mieszaną.  Na przykład niektóre gatunki figowców (Ficus) zaczynają życie jako epifity.  Ich nasiona kiełkują wysoko w koronie drzew,  młoda roślina po pewnym czasie wysyła ku ziemi długie i mocne korzenie powietrzne.  Gdy dosięgną one gleby figowiec zyskuje dostęp do cennych substancji mineralnych – wypadki zaczynają toczyć się coraz szybciej; do ziemi docierają nowe korzenie, które oplatają również drzewo-podporę, które z czasem obumiera.  

Odwrotnie sytuacja ma się z niektórymi filodendronami (Philodendron) – zaczynają one wzrost jako pnącza, lecz po osiągnięciu określonej wysokości umożliwiającej dostęp do światła roślina taka traci korzenie i resztę życia spędza jako epifit.  


Philodendron pinnatifidum, fot. Wikipedia

W naszej florze przykładów gatunków stosujących podobne strategie jest niewiele – wynika to z faktu, że nie występują u nas tak złożone ekosystemy jak w rejonach tropików.   Nie oznacza to jednak, że nasze rodzime gatunki nie muszą borykać się z innymi, równie dotkliwymi problemami, od których nie wolne jest życie każdego organizmu żywego istniejącego w superzłożonym systemie jaki stanowi kula ziemska.

Więcej wiadomości w:

Encyklopedia Biologiczna.  Wyd. OPRES Kraków

Wielka Encyklopedia Przyrody. Rośliny kwiatowe tom I i II. Wyd. MUZA S.A. Warszawa

David Attenborough ‘Prywatne życie roślin’ Wyd. MUZA S.A. Warszawa

Alicja i Jerzy Szweykowscy ‘Botanika. Morfologia’ Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa

Naszym rozmówcą jest dyrektor Ogrodu Botanicznego UW, prof. dr hab. Marcin Zych – biolog, badacz ewolucjonista, etnobotanik, od lat zajmujący się skomplikowanymi relacjami roślin z zapylaczami. Więcej →

Ogród Botaniczny
Uniwersytetu Warszawskiego
Zielona oaza w sercu wielkiego miasta!

Zapraszamy do
czterech szklarni Ogrodu,
które w sezonie zimowym są dostępne
w weekendy i święta w godzinach 11.00 – 16.00 (kasy są czynne do 15.20)


W każdą sobotę i niedzielę o godz. 13.00
zapraszamy na
spacery z edukatorami!

Szklarnie
Las tropikalny w centrum Warszawy

SZKLARNIE są dostępne
w weekendy i święta
w godzinach 11.00 – 16.00 (ostatnie wejście o 15.20)


Bilety są dostępne na miejscu, w kasach do 15.20
oraz na stronie kupbilet.pl

Zajęcia z edukatorami
dla grup zorganizowanych
Zapisy → wycieczki.ogrod@uw.edu.pl

Magiczny Botaniczny
Czarujący zimowy Ogród Lumagica

To już piąta edycja wystawy iluminacji
w Ogrodzie Botanicznym UW.

Zapraszamy!

Wystawa jest czynna codziennie
(oprócz śród)w godz. 16.00 – 21.00
z wyjątkiem 24 i 31 grudnia.

Bilety są dostępne na miejscu
oraz na stronie lumagica.pl
Realizowane projekty z Funduszy Europejskich

Używamy plików cookie, aby poprawić komfort korzystania z naszej witryny. Przeglądając tę stronę, zgadzasz się na używanie przez nas plików cookie.