Używki i narkotyki - Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego

Używki i narkotyki

Z własnych doświadczeń wiemy, że nie wszystkie rośliny są smaczne i nadają się do jedzenia.  Jednak wśród tych, które nie stanowią podstawy diety jest kilka grup spełniających inne funkcje – o jednej z nich, przyprawach, pisaliśmy już w nr X.  Oprócz gatunków przyprawowych istnieje jednak całkiem pokaźna lista roślin, które choć smaczne nie są dostarczają człowiekowi pewnych specyficznych wrażeń.  Mowa oczywiście o roślinach określanych jako używki i narkotyki.  

Już od wieków wprowadzały ludzi w ekstatyczny nastrój, stymulowały do działania lub też powodowały dziwne stany świadomości, w trakcie których doświadczano rozmaitych barwnych wizji.  Okazało się jednak, że częste używanie niektórych z tych ‘ziół’ prowadzi do silnego uzależnienia wiążącego się z psychiczną i fizyczną degeneracją organizmu. 


Tak właśnie odkryto używki i narkotyki – granica między tymi określeniami jest zresztą dość płynna. Część z nich, np. kawa czy herbata, ze względu na dość łagodne działanie weszła później w powszechne użycie.  Inne, mimo, że długotrwałe efekty ich działania są bardzo szkodliwe – jak w przypadku tytoniu – są dopuszczane do legalnego obrotu.  Większość jednak, określana mianem narkotyków, jest tak niebezpieczna, że w ogromnej części krajów świata zabroniono ich stosowania.


Alkaloidy po raz kolejny


Co powoduje, że wspomniane rośliny mają tak silne właściwości – okazuje się, że ponownie winę ponoszą alkaloidy, one bowiem stanowią większość substancji czynnych zawartych w używkach i narkotykach.  Wiele z tych substancji jest podobnych do cząstek chemicznych produkowanych przez organizm ludzki i działających jako związki przeciwbólowe i euforyczne (stąd np. doniesienia wojenne żołnierzy, którzy wspominają, że w walce nie czuli bólu z odniesionych ran).  Wprowadzone do organizmu substancje narkotyczne przyłączają się właśnie do receptorów takich związków i wywołują zwielokrotnione efekty działania naturalnych hormonów ludzkich.


Historia używek i narkotyków sięga początków cywilizacji ludzkiej.  Na początku jednak były one wykorzystywane prawie wyłącznie do obrządków religijnych i kultowych – dostęp do nich miały tylko ściśle określone osoby: kapłani i władcy, którzy używali ich zwykle wyłącznie do celów ceremonialnych.  Powszechne użycie narkotyków to okres ostatnich kilku wieków, kiedy człowiek oderwał ich stosowanie od obrzędów religijnych i zaczął je wykorzystywać wyłącznie do chwilowego wprowadzenia się w stan euforii, zapominając o straszliwych skutkach jakie wywołuje uzależnienie (następujące czasem po jednorazowym zażyciu).  Właśnie to wyzwolenie się spod norm kultowych i magicznych spowodowało tak szybki wzrost przypadków uzależnienia się od tych substancji. 



Maté – herbatka z mydłem


Na szczęście herbata i kawa, także zawierające pewne alkaloidy nie powodują takich efektów, co najwyżej działają pobudzająco i stymulująco, więc określa się je jako używki.  Te dwie rośliny oraz kilka innych takich jak np. kakaowiec znanych jest powszechnie.  Jednak lokalnie istnieje znacznie więcej gatunków używanych w taki sposób. 

Maté, fot. Wikipedia

Niewiele osób wie, że w Ameryce Południowej do sporządzania herbaty służą liście ostrokrzewu paragwajskiego (Ilex paraguariensis).  Herbatka taka zwana maté tradycyjnie pita jest przez srebrne rurki zwane bombillas z naczynia wykonanego z wydrążonej tykwy.  Do sporządzania maté używa się czasem także innych gatunków ostrokrzewu.  Ciekawostką jest to, że zawierająca pewne ilości saponin maté pieni się po zaparzeniu!

Ostrokrzewu paragwajski (Ilex paraguariensis), fot. Wikipedia


Inną z nieznanych u nas używek jest betel. Jest on powszechnie stosowany w wielu krajach azjatyckich (np. w Indiach) – sporządza się go z liści pieprzu betelowego (Piper betle) posmarowanego wapnem gaszonym, w które owinięte są cząstki owocu palmy arekowej (Areca catechu), niekiedy z dodatkiem żywicy rośliny zwanej czepotą gambirem (Uncaria gambir). Tak przygotowana prymka działa pobudzająco lecz długotrwałe żucie betelu powoduje uzależnienie.  Inną ujemną stroną żucia betelu jest to, że trwale barwi on wargi i usta na kolor czerwony, stąd łatwo poznać osoby uzależnione od tej używki. 


„Jedzą, piją, lulki palą…”


Wróćmy jednak na nasze podwórko – oprócz tytoniu czy tabaki stosowano tu także inne ciekawe rośliny jak choćby lulek czarny (Hyoscyamus niger) – używany czasem do palenia.  Lulek, podobnie jak pokrzyk wilcza jagoda (Atropa bella-donna) czy różne gatunki bielunia (Datura) zawierają bowiem silnie działające alkaloidy tropanowe, które w minimalnych dawkach pobudzają i wywołują oszołomienie lecz w większych dawkach są śmiertelne. 

Lulek Czarny (Hyoscyamus niger), fot. Wikipedia

Niektóre z tych związków, jak choćby skopolamina, znalazły zastosowanie w wywiadzie.  Podawano ją schwytanym szpiegom, aby wywołać zeznania (patrz: ‘Stawka większa niż życie’).  Wymienione rośliny to zresztą stały składnik herbarza czarownic – służyły m.in. do przyrządzania słynnej maści czarownic oraz innych czarodziejskich odwarów i dekoktów, a czasem do trucia wrogów.  

Pokrzyk wilcza jagoda, Atropa belladonna, fot. Floratheca

Znacznie lepiej znany jest jednak wspomniany wcześniej tytoń (Nicotiana tabacum) czy machorka (Nicotiana rusticum).  Rośliny tą zawdzięczamy pośrednio Kolumbowi, który odkrył drogę do ich ojczyzny – Ameryki.  Tytoń i machorka zawierają bardzo niebezpieczny, powodujący uzależnienie alkaloid – nikotynę.  Aż dziw, że zawierające ją produkty (np. papierosy) są ciągle dopuszczane do legalnej sprzedaży!  O fatalnych skutkach palenia i zażywania tabaki pisał zaś już Ks. Kluk w swoim XIX-wiecznym ‘Dykcyonarzu roślinnym’: „Cała ta roslina ma odurzaiącą, zasypiającą i bol uśmierzaiącą moc: czyni kichanie, czyni womity.  Samo zażywanie i kurzenie też czyni skutki, dopóki się natura nie przyzwyczai.  Tak kurzenie, iak zażywanie Tabaki (…)może bardzo szkodzić: wysusza bowiem wilgoci, nerwy ogłusza, smak i powinienie przytepia.” 

Tytoń szlachetny (Nicotiana tabacum) fot. Wikipedia

Obecna nauka ubrała ten barwny opis w bardziej fachową terminologię i znacznie wydłużyła listę chorób, na jej czele zaś znalazły się choroby nowotworowe.  I tak właśnie – przestrogą – kończy się wycieczka po świecie używek.

Naszym rozmówcą jest dyrektor Ogrodu Botanicznego UW, prof. dr hab. Marcin Zych – biolog, badacz ewolucjonista, etnobotanik, od lat zajmujący się skomplikowanymi relacjami roślin z zapylaczami. Więcej →

Zielona oaza w sercu wielkiego miasta!

Ogród Botaniczny
Uniwersytetu Warszawskiego

Zapraszamy do czterech szklarni Ogrodu, które w sezonie zimowym są dostępne w weekendy i święta w godzinach 11.00 – 16.00 (kasy są czynne do 15.20)


W każdą sobotę i niedzielę o godz. 13.00
zapraszamy na spacery z edukatorami!

Las tropikalny w centrum Warszawy

Szklarnie

SZKLARNIE są dostępne w weekendy i święta w godzinach 11.00 – 16.00 (ostatnie wejście o 15.20)

Bilety są dostępne na miejscu, w kasach do 15.20 oraz na stronie kupbilet.pl

Zajęcia z edukatorami dla grup zorganizowanych
Zapisy → wycieczki.ogrod@uw.edu.pl

Czarujący zimowy Ogród Lumagica

Magiczny Botaniczny

To już piąta edycja wystawy iluminacji w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego.

Zapraszamy! Wystawa jest czynna codziennie (oprócz śród) w godz. 16.00 – 21.00

Bilety są dostępne na miejscu oraz na stronie lumagica.pl
Realizowane projekty z Funduszy Europejskich

Używamy plików cookie, aby poprawić komfort korzystania z naszej witryny. Przeglądając tę stronę, zgadzasz się na używanie przez nas plików cookie.