Rośliny pasożytnicze - Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego

Rośliny pasożytnicze

Zwykle czają się w mroku lasów.  W miejscach, gdzie dla innych roślin brakuje światła do normalnych procesów życiowych.  Blade, bez liści, na śmierć i życie związane z żywicielem.  To rośliny pasożytnicze – w procesie ewolucji straciły chlorofil – barwnik umożliwiający fotosyntezę.  Substancje pokarmowe czerpią z rosnących w pobliży zielonych roślin żywicielskich lub grzybów.  Zamieszkują wszystkie strefy klimatyczne – od rejonów borealnych do gorących pustyń i wilgotnych lasów tropikalnych.  Tu mogą osiągać prawdziwie gigantyczne rozmiary – tak jak pochodząca z Malajów osławiona bukietnica Arnolda (Rafflesia arnoldii), której kwiaty mogą dorastać do 1 metra średnicy. 

Bukietnica Arnolda, (Rafflesia arnoldii), fot. Wikipedia

Roślina ta prawie całe życie spędza pod ziemią – związana z systemem korzeniowym pnącza, na którym pasożytuje.  Związek jest na tyle ścisły, że oglądając zaatakowane korzenie – na zewnątrz nie dostrzeżemy żadnych śladów choroby.  Dopiero badania anatomiczne drewna ujawniają, że pęd poprzerastany jest komórkami pasożyta, który czerpie z żywiciela drogocenne substancje pokarmowe.  Jednym widocznym śladem bukietnicy jest wytwarzany co pewien czas olbrzymi kwiat.  Tu także obserwujemy przemyślną strategię związaną z zapylaniem tego gatunku.  Kwiaty Rafflesia kolorem i zapachem przypominają bowiem padlinę – są czerwono-brązowe i nieładnie pachną.  Wszystko to po to aby zachęcić do odwiedzin muchy padlinowe zwane ścierwnicami – one właśnie dokonują zapylenia.
Pasożyty możemy znaleźć w różnych grupach roślin kwiatowych – także storczyki (orchidee) mają tu swoich przedstawicieli. 

Spotykany w Polsce i innych krajach europejskich gnieźnik leśny (Neottia nidus-avis) rośnie w lasach bukowych i pasożytuje na strzępkach grzybów. Choć należy do tej samej rodziny na pierwszy rzut oka różni się znacznie od znanych z kwiaciarni tropikalnych orchidei – ponownie winna temu jest utrata zielonego barwnika, która powoduje, że gnieźnik wygląda jak blade widmo swoich szklarniowych pobratymców. 

Zaraza gałęzista, (Phelipanche ramosa) fot. Wikipedia

Podobni do tego gatunku są przedstawiciele rodziny zarazowatych (nazwa wyjątkowo adekwatna do trybu życia).  Gatunki zaraz (Orobanche) można znaleźć zarówno w lasach jak i na łąkach i polach uprawnych.  Na przykład zaraza gałęzista (Orobanche ramosa) powoduje ogromne straty w uprawach konopi, atakuje także chętnie pola tytoniu i pomidorów. Z kolei zaraza drobnokwiatowa (Orobanche minor) jest postrachem pól koniczyny. Oba wspomniane gatunki są pasożytami korzeniowymi – jak pisał prawie dwa wieki temu znakomity polski botanik ks. Krzysztof Kluk: „Korzeń (mają) trwały, główkowy, niby Cebulka łuskami otulony: który pobliższym roślinom kradnie soki pożywne, i stąd Wilkiem zielonym (…)nazywa się.” Oprócz utraty chlorofilu ciekawym przystosowaniem do pasożytniczego trybu życia jest wytwarzanie przez jednego osobnika ogromnej masy nasion – ich liczba w przypadku zaraz może przekraczać 40 000! 

Wynika to z tego, że choć maleńkie nasionko jest żywotne przez kilka lat, to jego rozwój i kiełkowanie przebiegać może wyłącznie wtedy, gdy w pobliżu znajdzie się odpowiednia roślina zapewniająca pożywienie.  O taki traf nie jest zaś łatwo, jeśli zważyć, że niektóre zarazy wymagają konkretnego gatunku żywicielskiego.

Kanianka (Cuscuta) fot. Wikipedia

W przypadku innego pasożyta – kanianki (Cuscuta) można powiedzieć, że niemal aktywnie poszukuje swych ofiar.  Po wykiełkowaniu pęd młodej kanianki zaczyna zataczać kręgi aż do momentu, gdy natrafi na odpowiedniego żywiciela.  Kiedy to nastąpi łodyżka owija się wokoło pędu ofiary, a na styku z łodygą rośliny żywicielskiej wytwarzane są ssawki.  Wrastają one w głąb zaatakowanej rośliny i docierają do tkanek, którymi transportowane są substancje pokarmowe i woda.  Kanianka nie jest związana z jednym żywicielem i może pasożytować na wielu roślinach uprawnych i łąkowych takich jak len, ziemniak, koniczyna czy pokrzywa.


Żywicielami roślin pasożytniczych mogą być nie tylko rośliny zielne, ale także drzewa i krzewy.  W naszym rejonie geograficznym atakować może je łuskiewnik (Lathraea).  Jego silnie rozgałęziony system korzeniowy otacza ściśle korzenie różnych gatunków drzew i krzewów.  Podobnie jak u kanianki na granicy styku pasożyta i żywiciela wykształcają się bulwki, z których wyrastają ssawki wnikające do korzeni rośliny żywicielskiej. 

Łuskiewnik (Lathraea), fot. Wikipedia

Jak widać u wszystkich wspomnianych roślin pasożytniczych rozwijają się specjalne organy – w postaci ssawek służące do „podłączania” się do roślin żywicielskich.  Inne organy – liście, a często cały pęd i korzenie – ulegają redukcji.  Normalnie wykształcone są tylko organy służące do rozmnażania generatywnego – czyli kwiaty. 
Jeśli więc w czasie wycieczek do lasu czy na łąkę spostrzeżemy coś, co wyda nam się bladym widmem rośliny – nie należy uciekać w popłochu lecz z uwagą obejrzeć tak niezwykle przystosowany do życia gatunek.

O istnieniu pasożytów roślinnych wiedziano już od dawna – co ciekawe ich gatunki znane były nie tylko botanikom.  Oto co o kaniance pisze ksiądz Krzysztof Kluk, autor „Dykcyonarza Roślinnego” wydanego w 1805 roku: „Wiedzą nasze wieśniaczki, że naypospoliciey się znayduie miedzy lnem, który wniwecz obroci, ieżeli się nie zapobieży. Wcześne wypielenie naywiększym iest ratunkiem.  Ziele to (…) bydłu iest przyiemne, lecz konie go nie ruszą.” 

Pasożyty na pół gwizdka

Nie wszystkie rośliny o pasożytniczym trybie życia utraciły chlorofil i zdolność wytwarzania związków organicznych na drodze fotosyntezy.  Takie zielone pasożyty określa się często jako półpasożyty.  One także podłączają się do systemu przewodzącego roślin żywicielskich, lecz pobierają z niego wyłącznie wodę i transportowane z nią składniki mineralne.  Najbardziej znanym przykładem takiej rośliny jest jemioła (Viscum album), do tej kategorii należą także pospolite w naszych lasach i łąkach pszeńce (Melampyrum).


Naszym rozmówcą jest dyrektor Ogrodu Botanicznego UW, prof. dr hab. Marcin Zych – biolog, badacz ewolucjonista, etnobotanik, od lat zajmujący się skomplikowanymi relacjami roślin z zapylaczami. Więcej →

Zielona oaza w sercu wielkiego miasta!

Ogród Botaniczny
Uniwersytetu Warszawskiego

Zapraszamy do czterech szklarni Ogrodu, które w sezonie zimowym są dostępne w weekendy i święta w godzinach 11.00 – 16.00 (kasy są czynne do 15.20)


W każdą sobotę i niedzielę o godz. 13.00
zapraszamy na spacery z edukatorami!

Las tropikalny w centrum Warszawy

Szklarnie

SZKLARNIE są dostępne w weekendy i święta w godzinach 11.00 – 16.00 (ostatnie wejście o 15.20)

Bilety są dostępne na miejscu, w kasach do 15.20 oraz na stronie kupbilet.pl

Zajęcia z edukatorami dla grup zorganizowanych
Zapisy → wycieczki.ogrod@uw.edu.pl

Czarujący zimowy Ogród Lumagica

Magiczny Botaniczny

To już piąta edycja wystawy iluminacji w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego.

Zapraszamy! Wystawa jest czynna codziennie (oprócz śród) w godz. 16.00 – 21.00

Bilety są dostępne na miejscu oraz na stronie lumagica.pl
Realizowane projekty z Funduszy Europejskich

Używamy plików cookie, aby poprawić komfort korzystania z naszej witryny. Przeglądając tę stronę, zgadzasz się na używanie przez nas plików cookie.